niedziela, 24 lutego 2013

Pranie


Uwielbiam pomagać mamie wieszać pranie!

Biorę z miski każdą rzecz...

....próbuję jak smakuje i jak pachnie
i rzucam na podłogę:)



środa, 6 lutego 2013

Duża dziewczynka:)



Wychodzimy!

Zimę przepędzimy!

No gdzie to śniadanie?!

Uczesana, ubrana, a gdzie śniadanie?!

No ileż można czekać!

Nareszcie!
P.S Mam nowe super wygodne krzesełko:)

Woź mnie!

Uwielbiam być wożona w wózeczku-pchaczu.  Jestem wtedy bardzo skupiona, wydaje odgłos "buuuu..." i delikatnie dotykam kręcących się kółek. 

Wożenie wprawia mnie w stan relaksu i odprężenia, więc jak trzeba to spokojnie siedzę i czekam na dalszy ciąg wożenia.
No chyba, że przerwa trwa zbyt długo- wtedy się złoszczę!


Ostatnio dużo się dzieje...

...aż nie mamy kiedy uaktualniać bloga.
Skończyłam 25 stycznia dziesięć miesięcy i nagle w ciągu kilku dni zrobiło się więcej "dziecka w dziecku":)



niedziela, 3 lutego 2013

Tuptanie i śmiechy...


Na filmiku prezentuję chodzenie z wózeczkiem-pchaczem
Szybko, prawda?
Wiozę misia, a na koniec robię pa-pa.
No a potem wygłupy i śmiechy:)

Jeszcze niedawno śniegi i mrozy...


Odra ścięta lodem, ale główny nurt płynie.


Jak się mało dzieje dookoła, to mi się nudzi w nosidle..

niedziela, 16 grudnia 2012

Kraki

Uwielbiam prowadzić obserwacje przez okno. Najbardziej lubię patrzeć na duże, czarne i szare ptaki.
To gawrony, wrony i kawki- w skrócie mówimy na nie KRAKI, bo przepięknie kraczą!
Jestem nimi zafascynowana.
Zapytana jak robią "kraki", potrafię powiedzieć KRA, KRA (co brzmi w moim wykonaniu jak kha,kha).
To moje pierwsze świadome słowa :))

Tak sobie myślę...


środa, 12 grudnia 2012

Ja i mój sprzęt

Proszę Państwa, teraz zaprezentuję jak potrafię sama włączyć sobie CD z moimi ulubionymi piosenkami.

O tak.

Brawo!

Od dwóch tygodni potrafię bić brawo, albo jak kto woli robić 'kosi-kosi'.
Trudno to uwiecznić na zdjęciu- musicie uwierzyć na słowo.
Wyrażam tym swoją radość albo tworzę akompaniament do piosenek.
Czasem klaszczę nawet przez sen!



Ta mina mówi wszystko...

...wyspana i najedzona:)

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jakby ktoś nie widział...

to na tym zdjęciu można zobaczyć moje dwa zęby!

6 grudnia...

Patrzę przez okno i....

cóż to takiego?! 

Zdziwiłam się nie lada.

Już wiem! To śnieg pada!
I tak napadał, że teraz jest już biało:)




Duża wanna- ha!

Od paru tygodni jako duża dziewczynka kąpię się w dużej wannie!

Scenki z kuchni


Przy szufladach świetnie się stoi.

Można pomasować sobie dziąsła o metalowy uchwyt.


Ale najbardziej lubię patrzeć przez okno na ulicę!
Obserwuję brzozę, którą czasem kołysze wiatr, a wieczorem latarnię, która stoi obok.
Czasem przejedzie samochód, ktoś przejdzie- z psem lub bez psa.
A najciekawsze jest jak Dziadek wprowadza auto do garażu! Tyłem!