I nastała Julka ...
sobota, 16 maja 2015
W Parku Szczytnickim dzień drugi
Zielona gąsienniczka
Uratowałam ją
Pałka, zapałka dwa kije...
W Parku Szczytnickim z Ciocią Ewą, dzień pierwszy
Latawce...
dmuchawce...
wiatr...
Chodźcie, tu są kaczki!
Nie jedzą, to ja zjem
Piknik. My jemy a Tata właśnie przebiegł półmaraton w Inowroclawiu:)
Na głowie kwietny ma wianek...
Prasować też już potrafię! (za to mama nie potrafiła uchwycić ostrości;)
Deszcz i bańki mydlane na stole od ping-ponga
Pokroić wszystkie ziemniaki do swojej zupy ogórkowej- bezcenne :)
Pierwsze lody "z czubkiem" w życiu- sorbet truskawkowy, mniaaaammmm....
Mama na konferencji w Warszawie, a my z Tatą w ZOO. Pierwszy raz w życiu!
Przed wycieczką zrobiłam sobie własnoręcznie przewodnik- kolorowankę, ze zwierzętami które chcemy zobaczyć :)
Śniadanie
niedziela, 26 kwietnia 2015
Kibicowałam mamie w biegu na 5 km w Parku Szczytnickim- ale emocje! No i najważniejsze- był medal!
A po powrocie do domu zrobiłam sobie numer startowy :)
Mama dostała na urodziny tableta... Mama dostała? ;)
Śmingus- dyngus. Uzbrojona w psikające jajko i ręcznik ruszyłam do walki! :)
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna