| Od trzech tygodni sama zasypiam w łóżeczku i śpię w nim do bladego świtu (z przerwą na karmienie). W celach kronikarskich podaję mój rytm nocny: zasypiam ok.20.30, pierwsze karmienie ok.1-2, drugie 4-5. Potem zwykle ląduję u mamy w łóżku, bo do 7-8 śpię już niespokojnie, wiercę się i domagam się smoczka:) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz