poniedziałek, 16 marca 2015

Straż Pożarna i Penny

 


 


No i stało się.
Moja pierwsza poważna fascynacja tematem.
STRAŻ POŻARNA.

Zaczęło się od tego, że w bibliotece sama znalazłam i wypożyczyłam książkę o strażakach.
Z wypiekami na twarzy oglądałam rysunki, a największe emocje wzbudził ten, na którym pani skacze z płonącego domu na płachtę ratunkową.
Od tej chwili opowieściom o strażakach nie było końca.  Remiza, ekwipunek, wozy, akcje…
Z klocków Lego powstała remiza, ludziki zamieniły się w strażaków i z upodobaniem zaczęłam zabawę.

No i bajka „Strażak Sam”. Nie uchowałam się. Pierwszy odcinek oglądałam z otwartą buzią…
Moją pierwszą w życiu idolką stała się strażak Penny. Uwielbiam ją i często wcielam się w jej postać. Zresztą w naszej domowej remizie rozpisałam wszystkie role: Dzidek- kapitan Norris (wąsy), Mama-Sam, Tata- Elvis (co tam pichcisz Elvis?), Ja- oczywiście Penny.

Widziałam też prawdziwych strażaków w akcji- gasili trawy nad Odrą, koło naszego domu. Przyjechali wozem strażackim na sygnale! Ale emocje!

Trzyma mnie już chyba miesiąc…. uwielbiam Straż Pożarną, kocham Penny!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz