środa, 28 marca 2012

W skrócie to: najpierw była nicość, potem świat, a potem Julka czyli córka :-)) Mamy córkę - 3500g,54cm, zdobyta po ciężkiej walce - 7h porodu zakończonych szybką cesarką. Mama i córka mają się dobrze, niedługo wyjdą ze szpitala i świat zacznie się kręcić w przeciwnym kierunku - ale cóż sam tak chciałem.
Będę dawał znać na bieżąco, czy rację mają Ci co mówią: omójbożejakpięknie, czy też Ci mówiący: ojchłopiepocoCitobyło :-))
Tak czy inaczej pozdrawia szcześliwy tato :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz