Już dojrzewając dawno temu dziękowałem Bogu za wynalazek kobiecych piersi, ale teraz odkrywam ich zalety na nowo.
Nie ma takiej awantury i wrzasku, ktorego pierś Ani nie zgasi w zarodku. Krzyk jakby ją rozdzierano na strzępy cichnie w sekundę, kiedy sie pojawia przez oczami duża brązowa kula czyli brodawka.To dobrze rokuje na przyszłe noce, kiedy już mała syrena zawita do domu.
A zawitać może już w czwartek, bo obie czuja się OK, mała chyba przejdzie bez żółtaczki, zobaczymy - na razie wygląda to dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz